Uczestnicy Rajdu Katyńskiego, którzy jadą przez Polskę trasą przejazdu "Nocnych Wilków", odwiedzili obóz Auschwitz. Kilkunastu motocyklistów przed południem dojechało do Oświęcimia. Dołączył do nich jeden Rosjanin, który należy do grupy Nocnych Wilków. Mężczyzna prawdopodobnie z Moskwy samolotem przyleciał do Czech, a do Polski dotarł wypożyczonym motocyklem. Miał ze sobą flagę Rosji oraz Związku Radzieckiego.
Motocykliści na terenie obozu Auschwitz I złożyli kwiaty i odjechali z Oświęcimia. Muzeum Auschwitz tej sprawy nie komentuje.
Przypomnijmy, Nocne Wilki to grupa motocyklistów związana z prezydentem Władimirem Putinem. W tym roku - w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej - planowali przejechać z Moskwy przez Polskę i Czechy do Berlina. W poniedziałek zostali zatrzymani przez służby graniczne na polsko-białoruskim przejściu granicznym. Na ich przejazd nie zgodziło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Cała afera z Nocnymi Wilkami nie była warta takich emocji i polemik. Dwa duże tygodniki poświęciły im okładki, media o tym pisały. Rosjanie potrafią nam wrzucać tematy i my reagujemy zawsze tak, że Rosjan to cieszy. Lepiej ignorować, wtedy ta polityka nie będzie miała sensu. My nie pokazujemy, że jesteśmy ponad tym, ale wdajemy się w dyskusję. - mówił w rozmowie z Jackiem Bańką Andrzej Brzeziecki, redaktor naczelny "Nowej Europy Wschodniej". CZYTAJ
(Marek Mędela/ew)