26 grudnia nad ranem na małopolskim niebie pojawił się dziwny, świecący obłok. Było go widać nad wschodnim horyzontem. Początkowo miał wielkość Księżyca, ale z minuty na minutę stawał się coraz większy. W pobliżu jasnej chmury znajdował się też punkt, który przypominał gwiazdę. Tajemnicze zjawisko uwiecznili miłośnicy astronomii nie tylko z Polski, ale także z Niemiec, Austrii, Węgier, Ukrainy i Rumunii.
Po południu ukazał się komunikat rosyjskiej agencji prasowej TASS. Agencja powołuje się na Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej i potwierdza, że na poligonie Kapustin Jar w zachodniej Rosji odbył się test międzykontynentalnego pocisku RS-12M "Topol".
Srebrzysty obłok widoczny na niebie był chmurą gazów z pędzącej rakiety. Promienie Słońca podświetliły ją, gdy znajdowała się na znacznej wysokości.
fot. Arkadiusz Łyp
Mateusz Żmija/bp