Prokuratura ustaliła, że śmiertelne ciosy zadał jej 33-letni syn, z którym kobieta mieszkała. Po ataku sam zadzwonił na policję. Jak wynika z pierwszych ustaleń śledczych, mężczyzna leczył się psychiatrycznie.
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w miejscowości Kępa Bogumiłowicka w powiecie tarnowskim. W domu jednorodzinnym policjanci znaleźli ciężko ranną kobietę z ranami kłutymi – 58-latka została przewieziona do szpitala, ale jej życia nie udało się uratować.
Dziś prokurator ma wydać postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu zabójstwa – poinformował Mieczysław Sienicki, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
- Zarzut dotyczyć będzie umyślnego pozbawienia życia. Wiele okoliczności zdaje się sugerować, że podłożem tego zdarzenia są problemy natury psychicznej sprawcy - wyjaśniał śledczy.
Śledczy planują również wystąpić do sądu z wnioskiem o tymczasowy, trzymiesięczny areszt. Na razie jednak podejrzany przebywa na szpitalnym oddziale psychiatrycznym. Zostanie przesłuchany, gdy tylko jego stan zdrowia na to pozwoli.