Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Właściciel Bruk-Betu Termaliki Nieciecza: wrócimy do Ekstraklasy!

Jest rozczarowany, ale Krzysztof Witkowski zapowiada, że Bruk-Bet Termalica Nieciecza nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Słonikom do utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej wystarczył remis. Tymczasem Termalica wyraźnie przegrała z Piastem 0-4 i po trzech sezonach w ekstraklasie spadła do 1. ligi.

Właściciel Bruk-Betu Termaliki Nieciecza: wrócimy do Ekstraklasy!
fot: P. Topolski

- Odczuwamy wszyscy złość, ale nie mamy dylematów. Gramy dalej o ekstraklasę - zapowiada w rozmowie z Radiem Kraków prezes firmy Bruk-Bet, właściciel klubu piłkarskiego z Niecieczy. Krzysztof Witkowski przypomina, że Nieciecza nie jest klubem trzyletnim. "Ta historia od C-klasy do ekstraklasy zajęła nam kilka lat. To niewątpliwie jest ogromny sukces. Media, niektórzy dziennikarze pomijali ten element. Nie można rozpatrywać tak wąsko wydarzeń sportowych. To wszystko co jest wokół, jest również bardzo istotne. Mamy potencjał, osiągnięcia i chcemy tę drogę kontynuować" - mówi. 

Właściciel Termaliki przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków, że niektórzy piłkarze zawiedli. Chociaż nie chce jeszcze podawać szczegółów zmian, to zapowiada, że będzie próbował postawić na ludzi młodych, ambitnych, ale również na ekstraklasowych wyjadaczy. Krzysztof Witkowski dodaje, że tych młodych zawodników będzie szukał przede wszystkim w Polsce. "Tacy zawodnicy są" - podkreśla. 

Jedno jest pewne, drużynę ma nadal prowadzić Jacek Zieliński. "Będzie miał przedłużony kontrakt. To nie jest tak jak media donoszą, że dochodzi tutaj do częstych zmian trenerów. One wynikały z określonych uwarunkowań, które mieliśmy. Wysoko oceniamy pracę trenera Jacka Zielińskiego" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Witkowski.

Szef Bruk-Betu odniósł się także do fali krytyki, która wylała się po tym, jak w przerwie meczu ze Śląskiem Wrocław doszło do wydarzenia bez precedensu w piłkarskim świcie. Na stronie internetowej klubu ukazało się oświadczenie prezes klubu Danuty Witkowskiej, która napisała, że "to co się działo w pierwszej połowie meczu to piłkarski poker". 

- Często młodzi dziennikarze nie rozumieją piłki. Należało to traktować jako reakcję emocjonalną. To element wydarzenia sportowego. Chodziło szczególnie o drugiego karnego w meczu ze Śląskiem. Nie tylko my tego nie rozumieliśmy. Sędziowanie było słabe. Nawet gdyby wyłączyć kwestię karnego to przebieg meczu był dziwaczny" - mówi. 

Dziennikarze zarzucali, że wpływ na transfery ma m.in. syn Witkowskich, zresztą też Krzysztof. "Mój syn jest bardzo związany z klubem, wyraża tu i ówdzie swoją opinię. Trzeba przyznać, że chłopak ma oko, ale to nie on podejmował tę decyzję. Podpowiedzenie zawodnika, wyrażenie swojej opinii u nas w klubie jest czymś normalnym. Niemniej jednak decyzje podejmował sztab" - podkreśla prezes Bruk-Betu. Jednak na jednej w konferencji prasowych trener Maciej Bartoszek sam stwierdził, że: "Bardzo często jest tak, że to nie trener decyduje o transferach”.

Krzysztof Witkowski dodaje, że media nie zawsze odczytywały sytuację, która była w klubie. "Stąd też takie pobieżne - można powiedzieć zaplanowane - komentarze. Myślę, że został tutaj zrobiony troszkę negatywny PR. Wystarczyło, że jest to drużyna z małej miejscowości, że został zmieniony trener. W innych klubach, dużych klubach takich sytuacji nie ma" - mówi. 

Właściciel Termaliki dementuje też pogłoski o tym, że miałby się zaangażować w sponsoring Stali Mielec. 

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego