Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Upadła firma z Tarnowa zostawiła po sobie szkodliwe dla środowiska odpady

Spółka Ekotar zajmowała się przetwarzaniem odpadów i odzyskiwaniem surowców np. ze sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Jak dowiedziało się Radio Kraków składowała jednak także ziemię zanieczyszczoną substancjami ropopochodnymi, na co nie miała zezwolenia. Dodatkowo firma jest w stanie upadłości likwidacyjnej i nikt nie kwapi się do usunięcia pozostawionej przez nią zanieczyszczonej ziemi oraz szkła. Nie zagrażają one bezpośrednio ludziom, ale są szkodliwe dla środowiska.

Upadła firma z Tarnowa zostawiła po sobie szkodliwe dla środowiska odpady
Fot. Bartek Maziarz

"Mówimy o odpadach niebezpiecznych, ale tylko w rozumieniu ustawy. To nie znaczy, że one np. promieniują, są trujące czy w bezpośredni sposób oddziałują na otoczenie. One nie powinny się tam znaleźć i powinny być w odpowiedni sposób unieszkodliwione" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Marek Kaczanowski z tarnowskiego magistratu. Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Tarnowa wyjaśnia, że stężenia zanieczyszczeń w składowanej ziemi zanieczyszczonej substancjami ropopochodnymi są przekroczone, ale nie przekraczają norm dla gruntów w strefie przemysłowej.

Urzędnicy sprawdzają też czy firma składowała szkło zwykłe czy kineskopowe, bo wtedy sprawa unieszkodliwienia jest dużo bardziej skomplikowana i kosztowna. "Wtedy musi zostać to tak przerobione żeby warstwa, którą pokryte jest szkło została zebrana i unieszkodliwiona, a szkło wtedy nadaje się do dalszego wykorzystania np. na podbudowę pod drogi".

Marek Kaczanowski podkreśla, że magistrat próbuje "przymusić" właściciela do usunięcia odpadów z miejsca, w którym nie powinny się znajdować czyli ulicy Chemicznej. Sprawa jest jednak utrudniona, bo firma jest w upadłości likwidacyjnej. Zdaniem Kaczanowskiego to jednak nie umożliwia doprowadzenia sprawy do końca.

Magistrat prowadzi postępowanie z udziałem syndyka upadłej firmy. Poza tym - jak podkreśla dyrektor Kaczanowski - spółka Ekotar wynajmowała teren, na którym działała od dwóch innych firm. "Jeżeli nie uda się wyegzekwować uporządkowania tych spraw od firmy, która zrobiła bałagan to będziemy prowadzić postępowanie z udziałem właściciela nieruchomości czyli firm, które wydzierżawiły trzeciej firmie swoje działki".

Nieprawidłowości wykrył Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i powiadomił zarówno magistrat jak i prokuraturę rejonową w Tarnowie. Jak przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków prokurator rejonowy Marcin Stępien, od 1 grudnia jest prowadzone śledztwo w sprawie składowania przetwarzania i odzyskiwania w okresie od bliżej nieustalonego dnia 2014 roku, wbrew przepisom ustawy, odpadów ropopochodnych i pochodzących ze sprzętu elektrycznego i elektronicznego w taki sposób, że może to zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenia w świecie roślinnym i zwierzęcym oraz obniżenie jakości powierzchni ziemi w znacznych rozmiarach.

Za to przestępstwo grozi od 3 miesięcy do 5 lat. Na razie prokuratura gromadzi dokumenty w tej sprawie, m.in. z kontroli urzędu miasta oraz WIOŚ. Dopiero później zostanie powołany biegły, który oceni jakie skutki mogły spowodować składowane tam odpady. "Z kontroli, które przeprowadził urząd miasta Tarnowa wynika, że formułowane były zalecenia w stosunku do zmiany sposobu postępowania z tymi odpadami i te zalecenia nie do końca zostały zrealizowane" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków prokurator rejonowy Marcin Stępień.

Zdaniem Stępnia jeśli nikt nie posprząta szkodliwych dla środowiska odpadów w ostateczności będzie musiał to zrobić na własny koszt tarnowski magistrat.

Bartek Maziarz/ar

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego