Taki plan zakładała przygotowana dwa lata temu koncepcja zagospodarowania tej spacerowej ulicy okalającej tarnowski Rynek oraz okolicznych placów. Według projektu, za który miasto zapłaciło 150 tysięcy złotych, praktycznie na całej długości ulicy Wałowej miały pojawić się drzewa. Pomysł został skrytykowany, bo zdaniem społeczników oraz mieszkańców byłoby to popadanie ze skrajności w skrajność. Prezydent Jakub Kwaśny podkreśla, że plan rewitalizacji ulicy Wałowej zostanie rozłożony na 5 lat.
Mówi Jakub Kwaśny
Doszliśmy po długiej dyskusji na Komisji Strategii Rozwoju Miasta do wniosku, że jakakolwiek przebudowa czy inwestycja w tym konkretnym miejscu będzie z dużą szkodą dla rozkręcającego się tam życia kawiarniano-restauracyjnego. Musimy pewne rzeczy rozłożyć w czasie, żeby nie zamykać ulicy.
Prezydent Tarnowa dodaje, że kluczowa jest inwentaryzacja sieci podziemnych, żeby sprawdzić, co trzeba wymienić. Miasto nie może bowiem sobie pozwolić, żeby ewentualne problemy w tych kwestiach w przyszłości utrudniały albo wydłużały rewitalizację ulicy Wałowej.
- Równolegle będziemy też pracować z przedsiębiorcami nad koncepcją, która jest gotowa. Być może ona będzie wymagała weryfikacji, ale mamy na to czas. Do tego trzeba podejść z głową, żeby nie wylać dziecka z kąpielą, i spokojnie przygotować się do remontu ulicy Wałowej np. z dotacji przeznaczonych na rewitalizacje miast w sposób bezbolesny na funkcjonujących tam przedsiębiorców - wyjaśnia Jakub Kwaśny.
Prezydent Tarnowa nie wyklucza także możliwości wprowadzenia na ulicę Wałową elektrycznego autobusu, co miałoby być jednym z pomysłów na ożywienie tego miejsca. Ale na razie tarnowscy urzędnicy dopiero przygotowują nowy plan rewitalizacji.