Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, na mocy ustawy kominowej prezydent Tarnowa ustalił, że prezesi miejskich spółek będą mogli otrzymać do 10 procent rocznego wynagrodzenia. Jednak pozostali udziałowcy wodociągów, czyli gmina Skrzyszów, gmina Tarnów oraz Grupa Azoty ustalili, że prezes tej spółki będzie miał szansę nawet na 100 tysięcy złotych premii. Nie zmienili zdania mimo kolejnego wniosku miasta o obniżkę.
"Wiele rzeczy jest możliwych, ale to nie jest realne. Zapewniam, że o takiej premii nikt nie myślał, takiej premii nie było, nie ma i nie będzie. Jest jednak taka możliwość. To taka zachęta do pracy, a chodzi o jedną z najlepszych spółek w kraju" - wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł dodaje, że premie do 50 procent rocznego wynagrodzenia dopuszcza ustawa i dlatego takie pozostawiono.
Z taką decyzją nie chce się pogodzić prezydent Tarnowa i przekonuje, że miasto szuka sposobu na zablokowanie uchwały o premiach dla zarządu wodociągów. Bo jak przypomina Roman Ciepiela chodzi nie tylko o prezesa, ale także o dwóch członków zarządu. "Wójtowie mogą przyjąć wyższe stawki za wodę dla swoich mieszkańców i płacić ekstra premię wybranym osobom. Jako prezydent i reprezentant mieszkańców dbam o to, żeby cena wody w Tarnowie była na umiarkowanym poziomie i odzwierciedlała realne koszty. Nie zgadzam się na zawyżone wynagrodzenie dla członków zarządu wodociągów i nie rozumiem moich kolegów-sąsiadów, którzy w taki irracjonalny sposób próbują zwiększać wynagrodzenie".