3 mężczyźni, którzy w nocy z piątku na sobotę wybili dziesiątki szyb samochodowych w Tarnowie, Koszycach i Ładnej, są już w rękach policji. Odpowiedzą za zniszczenie ponad 40 samochodów przez strzelanie do nich z wiatrówki. Grozić im może nawet do 5 lat więzienia. Jak dowiedział się reporter Radia Kraków, mężczyźni, którzy rozbijali szyby w samochodach w Tarnowie, mogli to zrobić z zemsty. Wśród zniszczonych aut są samochody służbowe i prywatne tarnowskich policjantów zaparkowane przed komisariatem.
Posłuchaj co mówi Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej policji
Dwóch z trzech zatrzymanych w tej sprawie mężczyzn to przestępcy, z których niedawno śmiała się cała Polska. Ukradli oni w Tarnowie samochód i rozkręcali go na części w garażu. Policjanci, którzy trafili wtedy na ich ślad, znaleźli wideorejestrator i nagranie z momentu rozkręcania samochodu. Policja upubliczniła później fragment filmu (ZOBACZ). Mężczyźni chcieli dobrowolnie poddać się karze więzienia, ale prokuratura nie zamknęła jeszcze tamtej sprawy i nie wysłała wniosku do sądu. Teraz śledczy połączą obie sprawy.
"Ucierpiały auta służbowe policjantów. Czy to był przypadek? Nie wiem. Na pewno ci mężczyźni strzelali dla zabawy i dla wyładowania jakiejś frustracji" - mówił Radiu Kraków Paweł Klimek, rzecznik tarnowskiej policji.
Przypomnijmy, od piątku od godziny 22:00 do tarnowskiej policji napływały zgłoszenia o rozbitych szybach przednich, bocznych i tylnych. Alarmowali właściciele aut z ul. Burkiewicza, gdzie uszkodzono aż 6 pojazdów, ale również z ulic Narutowicza, Bandrowskiego czy Gumniskiej. W sumie zostało uszkodzonych ponad 40 samochodów. CZYTAJ WIĘCEJ
(Magdalena Zbylut/Bartłomiej Maziarz/ko)