Tuż przed rozpoczęciem II wojny światowej podobnych aktów terrorystycznych było w całej Polsce wiele, ale ten z Tarnowa miał najbardziej tragiczne żniwo. W efekcie eksplozji bomby, skonstruowanej przez wyszkolonego przez Niemców Antoniego Guzego, zginęło 20 osób, a 35 zostało rannych. Takie akty terrorystyczne służyły zastraszaniu ludności polskiej tuż przed wybuchem wojny - mówił Radiu Kraków tarnowski historyk Antoni Sypek. Uroczystości odybyły się przed tablicą pamiątkową upamiętniającą ofiary wydarzeń z końca sierpnia 1939 roku.