Miało być szybciej i taniej, ale reforma małych sądów ministra Jarosława Gowina nie zadziałała. Tak przynajmniej jest w przypadku przekształconego od początku roku sądu rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej.
Teraz są tam wydziały zamiejscowe sądu rejonowego w Tarnowie. Orzeka w nich jednak dokładnie tyle samo sędziów co przed reformą, nie może więc być mowy o przyspieszeniu pracy - przyznaje rzecznik sądu okręgowego w Tarnowie, sędzia Tomasz Kozioł.
Niewiele też zmieniło się jeśli chodzi o petentów dotychczasowego sądu rejonowego w Dąbrowie Tarnowskiej. Po zmianie nadal mogą załatwić większość spraw na miejscu, do Tarnowa wybierając się jedynie na skargę do prezesa. I podobnie jest w przypadku pozostałych przekształconych Małopolskich sądów rejonowych w Miechowie, Muszynie i Suchej Beskidzkiej.