Tarnowscy urzędnicy szykują się do nowego rozdania unijnych pieniędzy. Magistrat chciałby dostać dofiannsowanie chociażby na budowę eko-spalarni, która ma kosztować ponad pół miliarda złotych. I to dopiero początek ambitnych planów tarnowskich urzędników. Nie wiadomo jednak jak na szansę Tarnowa w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych wpłynie tzw. afera łącznikowa.
Poza eko-spalarnią, wśród najdroższych inwestycji, o których dofinansowanie będzie się starał Tarnów jest budowa wschodniej obwodnicy miasta. Jak już wielokrotnie mówiliśmy na antenie Radia Kraków, nie ma na nią rządowych pieniędzy, a sytuacja na pewno nie poprawi się kiedy powstanie dalszy odcinek autostrady do Dębicy. Już teraz słychać głosy wśród drogowców, że wtedy wschodnia obwodnica może nie być już tak potrzebna.
Miasto mimo wszystko nadal chce jej budowy podkreślając, że dalszy odcinek autostrady do Dębicy nie rozwiąże problemu samochodów przejeżdżających z Kielc do Jasła przez centrum Tarnowa.
Jak mówiliśmy niedawno w Radiu Kraków, po kilku latach sporów magistrat porozumiał się z gminą Tarnów w sprawie przebiegu trasy i liczy na to, że wpłynie to na decyzję o przyznaniu rządowego dofinansowania na budowę wschodnie obwodnicy. Chodzi w sumie o około 200 milionów złotych.
Jednak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i tak dawałaby tylko część. Mimo musiało zapłacić za fragment obwodnicy, który przebiegałby w granicach Tarnowa. I właśnie tych pieniędzy magistrat chce poszukać w nowym rozdaniu unijnych funduszy. Do tego będzie jednak potrzebna przychylność i wsparcie urzędu marszałkowskiego. Nie wiadomo czy Małopolskę będzie stać na przeznaczanie tak dużych pieniędzy unijnych tylko na jedną drogę.
Tymczasem właśnie wspólnie z województwem, a także powiatem oraz gminą Wierzchosławice miasto chce się starać o dofinansowanie budowy nowego połączenia Mościc ze zjazdem z autostrady w Wierzchosławicach wraz z nowym mostem na Dunajcu.
"Największe projekty będą wymagały partnerstwa. Nowe finansowe Unii Europejskiej wymusza w zasadzie wspólne działanie, które rozwiązuje problem nie tylko jednej gminy tylko sięgają swoim zakresem szerzej". - wyjaśniał szef powołanego właśnie wydziału Rozwoju Miasta, Rafał Koścień.
Poza inwestycjami drogowymi Tarnów chce także pozyskać środki na transport publiczny czyli m.in. zakup nowych niskopodłogowych oraz ekologicznych autobusów, ale także system informacji pasażerskiej za 18 milionów złotych.
Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, Tarnów chciałby także pozyskać dofinansowanie na budowę "Tarnowskich gniazd innowacyjnych specjalizacji", które miałyby powstać na Kapłanówce zamiast planowanego tam nowego budynku magistratu.
Magistrat będzie się także starał o środki na dalszą rewitalizację centrum miasta. W tym murów miejskich, okolic półbaszty przy ulicy Wałowej czy też samego rynku. Szczegóły na raz nie są jednak znane.
Nie wiadomo też jak na te wszystkie starania tarnowskich urzędników wpłynie sprawa zmowy przetargowej przy budowie łącznika z autostradą. Miasto cały czas jest zagrożone utratą co najmniej kilkunastu milionów złotych dofinansowania unijnego na tą inwestycje. Nie wiadomo czy magistrat zdecyduje się jak zapowiadał na wcześniejszy zwrot około 16 milionów.
Wprawdzie nowa perspektywa finansowania z Unii Europejskiej będzie dotyczyła lat 2014 - 2020, ale trudno uwierzyć, że zmowa przetargowa pozostanie zupełnie bez wpływu na decyzje o podziale nowych pieniędzy. Tym bardziej gdyby została udowodniona przed sądem.
(Bartłomiej Maziarz/ko)