Sąd Okręgowy w Tarnowie utrzymał wyrok skazujący dla kuriera, który w zeszłym roku śmiertelnie potrącił 9-latka na jednym z tarnowskich osiedlowych parkingów. Mężczyzna spędzi w więzieniu 2,5 roku. Nie będzie mógł też prowadzić samochodu przez 6 lat. Apelację od wyroku składał obrońca kuriera. Przekonywał, że to zbyt surowa kara dla 20-letniego chłopaka, bo wyrok ma wychowywać. Podkreślał też, że mężczyzna w pracy spotykał się z presją jak największej liczby doręczeń przesyłek.
"Wyrok sądu to nie arytmetyka i musieliśmy wybrać pomiędzy aspektem wychowawczym a surowością kary. Oskarżony zrujnował swoje życie, ale będzie żył dalej. Zrujnował też życie chłopca, czyjegoś syna, kolegi, piłkarza" - tłumaczył sędzia sprawozdawca Rafał Wagnerowicz.
Jak udało się dowiedzieć Radiu Kraków, rodzina zmarłego chłopca jest zadowolona z takiego orzeczenia. Oskarżonemu przysługuje jeszcze prawo do wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego. Na razie nie wiadomo jednak czy skorzysta z takiej możliwości.
Z apelacją obrońcy kuriera nie zgadzał się pełnomocnik rodziców zmarłego chłopca.
"Zdaniem pełnomocnika rodziców chłopca zdarzenie kumulowało w sobie tak duży stopień społecznej szkodliwości, wiąząło się z rążącym naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. A wreszcie spowodowało tak tragiczny skutek, że kara powinna być surowsza i mężczyzna powinien również zostać na dłuższy czas wyeleminowany z ruchu drogowego" - mówił Radiu Kraków sędzia Tomasz Kozioł.
Jak dodawał sędzia, pełnomocnik rodziców śmiertelnie potrąconego chłopca przekonywał też, że kurier chwalił się w internecie filmem ze swojej brawurowej jazdy.
(Bartek Maziarz, Marcin Golec/ew)
Obserwuj autorów na Twitterze: