Takich pożarów tylko w powiecie tarnowskim przez niespełna dwa tygodnie było już ponad 40. Zwyczaj wypalania traw na wiosnę jest spowodowany błędnym przekonaniem, że to użyźnia glebę. Specjaliści przekonują jednak, że to nieprawda, a po przejściu pożaru gleba staje się jałowa i potrzebuje nawet kilku lat, aby powrócić do plonów sprzed pożaru.
Taka praktyka jest też bardzo niebezpieczna podkreśla rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek.
"Wypalanie traw nie ma najmniejszego sensu. Zagrażamy okolicznym mieszkańcom, ale również zwierzętom i samemu sobie.Mamy porzypadki osób, które wypalając trawy uległy ciężkim poparzeniom. Osoby, które wypalaja trawy będa ścigane i pociągane do odpowiedzialności."
A za wypalanie traw grozi kara aresztu, nagany lub grzywny w wysokości do 5 tysięcy złotych. Jeśli jednak dojdzie do pożaru, który sprowadzi zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia wielkich rozmiarów - wtedy sprawcy grozi nawet od 1 roku do 10 lat więzienia.
Od 10 marca doszło już do 40 takich pożarów.
Bartłomiej Maziarz/bp