Osoby zamieszane w zdawanie egzaminu na prawo jazdy "na Chińczyka" chcą dobrowolnie poddać się karze. Organizatorami grupy przestępczej była para Chińczyków oraz Polka. W zamian za dwa tysiące euro podszywali się pod Chińczyków, którzy mieli rodzime prawo jazdy i chcieli jeździć po polskich i europejskich drogach. Dlatego musieli zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy w Polsce, który może się odbywać np. w języku angielskim. Grupa działała na terenie całej Polski, ale wpadła w Tarnowie dzięki czujności egzaminatora.
Posłuchaj co mówi sędzia Tomasz Kozioł
- Dubler miał wykorzystywać okoliczności związane z utrudnionym dla Europejczyków rozpoznawaniem indywidualnych rysów twarzy osób narodowości chińskiej. Dodatkowo było to spotęgowane przepisami covidowymi i regułami bezpieczeństwa związanymi z zasłanianiem twarzy maseczką - podkreśla sędzia Tomasz Kozioł.
Dziesięcioro oskarżonych przyznało się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze uzgodnionej z prokuratorem. Przywódcy grupy zdającej egzaminy teoretyczne na prawo jazdy za Chińczyków, którzy zarobili na tym od 30 do 80 tysięcy złotych, mieliby pójść do więzienia. Natomiast osoby, które skorzystały z pomocy dublera na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy i przyznały się do winy, mogą liczyć na łagodniejsze kary. O ostatecznych wymiarach kar zdecyduje sąd.
Z ustaleń prokuratury wynika, że cały proceder trwał od czerwca 2019 roku do lipca 2020, kiedy próbę oszustwa wykryto w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnowie.
Jak wyjaśnia egzaminator nadzorujący w tarnowskim MORD Robert Dorosz, wątpliwości wzbudziło zachowanie obywatela Chin, który zgłosił się na egzamin. "Mamy podgląd do elektronicznego profilu kandydata na kierowcę, gdzie mamy zdjęcie. Zdjęcie w porównaniu z tą osobą, mimo że miała maseczkę, wzbudziło wątpliwości. Bardzo szybko ta osoba rozwiązała także test, co również wzbudziło podejrzenia. Czujność egzaminatora sprawiła, że wyszła na jaw ogólnopolska sprawa" - mówi. Dorosz podkreśla, że egzaminatorzy mają szkolenia z policją m.in. pod kątem podszywania się pod kogoś na egzaminie.
Egzaminator nadzorujący w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnowie podkreśla, że obecnie obowiązuje przepisy, pozwalają na zdjęcie maseczki na czas weryfikacji tożsamości osoby zdającej egzamin na prawo jazdy.