W nocy z piątku na sobotę, ktoś podpalił drzwi do stodoły w Wierzchosławicach. Właściciel obudził się i zauważył pożar. Zaczął gasić ogień, w czym pomogli wezwani na pomoc strażacy. To drugie w ciągu ostatnich dni podpalenie stodoły w okolicy Radłowa. To tym bardziej dziwne, że dwa tygodnie temu zatrzymano podpalacza, który siał postrach u mieszkańców tej miejscowości.
- Ostatnio zatrzymaliśmy osobę, która podpaliła na terenie Radłowa kilka stodół. Ta osoba odbywa karę aresztu. Po zatrzymaniu mamy jedak kolejne dwa podpalenia. Musimy to wyjaśnić i zatrzymać tę osobę, żeby więcej podpaleń nie było - mówi Paweł Klimek z tarnowskiej policji.
Podpalaczowi za niszczenie mienia grozi do 5 lat więzienia. Przypomnijmy, że zatrzymany dwa tygodnie temu podpalacz z Radłowa wyrządził w ten sposób straty na ponad 360 tysięcy złotych.
(Bartłomiej Maziarz/ko)