Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Małopolskie firmy budujące A4 nadal walczą o pieniądze

Poszkodowani podwkonawcy firmy Poldim, budującej autostradę z Brzeska do Wierzchosławic, przyjechali wczoraj do Tarnowa na spotkanie z syndykiem. Chcieli potwierdzenia swoich roszczeń, na podstawie których Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma wypłacić im zaległe pieniądze. Odjechali jednak bez potrzebnych dokumentów.

Małopolskie firmy budujące A4 nadal walczą o pieniądze
fot. Archiwum Radia Kraków

Po zaległe pieniądze do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zgłosiło się 75 podwykonawców Poldimu, którym firma jest winna ponad 6 milionów 600 tysięcy złotych. Na podstawie specustawy uchwalonej pod koniec czerwca całość pieniędzy jak na razie odzyskały jednak tylko 3 firmy. W większości przypadków podwykonawcom wypłacono zaliczkę: zdaniem Generalnej Dyrekcji - 50%, zdaniem niektórych wykonawców - 35%. Do wypłaty całej kwoty muszą przedstawić Generalnej Dyrekcji potwierdzenia wierzytelności wystawione przez syndyka upadłego Poldimu. właśnie po nie przyjechali wczoraj do Tarnowa. Odjechali jednak bez potrzebnych dokumentów, a jedynie z obietnicą, że syndyk przygotuje je tak szybko jak to będzie możliwe.

Jak przekonywał Radio Kraków, Syndyk Krzysztof Gołąb to nie jest taka prosta sprawa. "Państwo występują w grupie, mówiąc "my", a ja mam kilkadziesiąt zgłoszeń wierzytelności i w tej sytuacji nie da się mówić do wszystkich w jednakowy sposób. Każde zgłoszenie musi być potraktowane indywidualnie".

Poszkodowani podwykonawcy nie mogli się jednak nadziwić dlaczego muszą przedstawiać Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad potwierdzenie wierzytelności skoro już raz je dostarczali. Mało tego, na ich podstawie zostały im wypłacone zaliczki. Syndyk Krzysztof Gołąb przyznaje, że wymagane są najnowsze potwierdzenia. "Podwykonawcy mają potwierdzenia usług na moment składania wniosku do ogłoszenia upadłości przez Poldim. A ten moment był w marcu, kwietniu tego roku i np. jeśli ktoś pracował w maju to nie ma takiego potwierdzenia. Trudno się spierać z obowiązującymi w Polsce przepisami. Zgłoszenie wierzytelności następuje po ogłoszeniu upadłości i panowie muszą się z tym zderzyć czy im się to podoba czy też nie. Tak należy postępować żeby to zrobić skrupulatnie i dokładnie" - dodał Gołąb.

(Bartek Maziarz/jg)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego