Umowa podpisana, Tarnów wreszcie wychodzi z mroku. Po kilku miesiącach negocjacji miasto podpisało umowę na utrzymanie oraz serwisowanie ulicznych latarni. Od początku roku magistrat nie godził się na podpisanie nowej umowy ze spółką Tauron Nowe Technologie. Urzędnicy utrzymywali, że proponowane warunki były zbyt wygórowane. W rezultacie mieszkańcy osiedli, na których oświetlenie nie działało, narzekali, że po zmierzchu robiło się niebezpiecznie.
Posłuchaj co mówi Maciej Włodek, zastępca prezydenta Tarnowa
Największy problem był na osiedlu Kolejowym, ale problemy z oświetleniem pojawiły się też na os. Westerplatte, os. Koszyckim, czy ul. Czarna Droga. Ostatecznie miastu i spółce udało się jednak dojść do porozumienia.
- Znaleźliśmy konsensus kwotowy. Jest on efektem uzgodnień. Jest to kwota ponad 2,5 miliona złotych. Umowa została zawarta do końca bieżącego roku. Też określiliśmy priorytety związane z usuwaniem awarii, które już powstały. Zależy nam, aby w zasadzie od 10 do 14 dni maksymalnie te awarie zostały usunięte - tłumaczy zastępca prezydenta Tarnowa, Maciej Włodek.
W czerwcu władze miasta oraz Tauron Nowe Technologie mają rozpocząć rozmowy w sprawie długoterminowej umowy.
- Jej założeniem byłaby jak największa efektywność energetyczna po stronie miasta Tarnowa, a więc wymiana przez Taruon w ciągu najbliższych lat lamp sodowych na LED-owe. Wiemy, że taka umowa byłaby jedną z pionierskich propozycji, którą przygotowałby dla nas Tauron. Dlatego czekamy już na te rozmowy z przedstawicielami spółki - dodaje Maciej Włodek.
Aktualnie w Tarnowie Tauron posiada 9 tysięcy ulicznych latarni. Zastępca prezydenta Tarnowa przyznaje, że miasto deklarowało chęć wykupu od spółki energetycznej lamp, ale ta nie była zainteresowana takim rozwiązaniem.