Dunajec w okolicach Tarnowa zbiera w tym roku śmiertelne żniwo - w poniedziałek w rzece utopił się 22-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego. Mężczyzna wraz ze znajomymi brał udział w spływie kajakowym, wyruszyli na niego z Jurkowa i płynęli w kierunku podtarnowskiego Ostrowa. Na wysokości miejscowości Błonie pozostawili kajaki na brzegu i poszli schłodzić się w rzece - niestety 22-latek został porwany przez jej nurt. Mimo prób podejmowanych przez jego kolegów, mężczyzny nie udało się uratować - we wtorek przed południem jego ciało wyłowione zostało kilkaset metrów od miejsca, w którym pływał.
22-latek to już trzecia ofiara Dunajca w tym sezonie letnim. Ratownicy tarnowskiego WOPRu przypominają, że to bardzo niebezpieczna górska rzeka.
_ Rzeka górska ma to do siebie, że codziennie zmienia swoje koryto. Woda, która płynie, przemieszcza podłoże. Tam, gdzie było wczoraj płytko, dzisiaj może być głęboko - mówił Jerzy Kacer, szef tarnowskiego WOPRu.
Do wszystkich tegorocznych utonięć w Dunajcu w tym sezonie letnim doszło mniej więcej w tym samym miejscu tarnowskiego odcinka Dunajca. To odcinek w okolicach miejscowości Błonie - znajduje się tam popularna wśród mieszkańców regionu, dzika plaża nad rzeką.
Agnieszka Wrońska/jgk