Szef PO Grzegorz Schetyna oczekuje informacji od ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka o tym, jakie kroki podjął w sprawie "zakłócenia i skandalicznych wystąpień działaczy Młodzieży Wszechpolskiej" podczas środowego spotkania z udziałem polityków PO w Tarnowie. Środowe spotkanie szefa PO z mieszkańcami Tarnowa zostało zakłócone, gdy grupa osób wtargnęła na salę i głośnymi okrzykami przerwała przemowę Schetyny. Przeciwnicy Platformy krzyczeli m.in: "Raz dwa trzy, niemieckie psy", "To, co chcecie w parlamencie, macie właśnie w tym momencie".
"Tak naprawdę to jest język nienawiści, który wprowadzają politycy PiS do przestrzeni publicznej, wczoraj widziałem to w Tarnowie, nie chcemy w taki sposób prowadzić dyskursu politycznego" - mówił Schetyna na czwartkowej konferencji prasowej.
Pytany, czy policja powinna opublikować wizerunki osób, które protestowały w trakcie spotkania w Tarnowie, odpowiedział, że jest pełna dokumentacja tych wydarzeń ze strony Platformy, jednak służby nie zwróciły się z informacją o jej udostępnienie.
Lider PO był również pytany przez dziennikarzy, czy będą podejmowane jakieś kroki prawne w stosunku do osób, które zakłócały to spotkanie.
"Minister Błaszczak tak bardzo dużo mówi o 16 grudnia, o tym co działo się tutaj, pod budynkiem parlamentu. Oczekuję także od niego informacji, jakie podjął kroki w sprawie zakłócenia i skandalicznych wystąpień działaczy Młodzieży Wszechpolskiej wczoraj na spotkaniu w Tarnowie" - oświadczył szef Platformy.
Przypominamy: Awantura na spotkaniu obywatelskim z szefem Platformy Obywatelskiej - Grzegorzem Schetyną w Tarnowie
(PAP/ko)