Dwa drzewa już wycięto, a los kolejnych siedmiu wciąż się waży. Chodzi o zieleń przy bloku przy ulicy Bitwy o Wał Pomorski 7 w Tarnowie. O interwencję poprosiła Radio Kraków słuchaczka, która obawia się, że mieszkańcy stracą ostatnią zieloną enklawę. Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa tłumaczy, że wycinka ma zapobiec dalszemu osiadaniu gruntu i pękaniu ścian budynku.
Spółdzielnia: drzewa przyczyniają się do osuszania gruntu
Na tablicy informacyjnej w klatce schodowej pojawiło się ogłoszenie spółdzielni o planowanej wycince. Tarnowska Spółdzielnia Mieszkaniowa potwierdza, że złożyła do Urzędu Miasta wniosek o zgodę na usunięcie siedmiu drzew. Chodzi między innymi o brzozy, wierzby, akacje i lipy. Wcześniej wycięto już dwa drzewa.
Jak wyjaśnia Jacek Kazek ze spółdzielni, przeprowadzona ekspertyza wykazała znaczne osuszenie gruntu po zachodniej i południowej stronie budynku. Według przedstawiciela TSM przyczyniają się do tego drzewa rosnące zbyt blisko bloku. Osuszanie podłoża ma prowadzić do jego osiadania, a w konsekwencji do pękania ścian.
Grunt przy budynku zapadł się między klatkami nr 9 i 12. Pęknięcia pojawiły się zarówno na elewacji, jak i w mieszkaniach. Wycinka ma zatrzymać dalsze osuszanie terenu.
Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do wycinki
Mieszkańcy mają miesiąc na zgłoszenie uwag dotyczących planowanego usunięcia drzew. Przedstawiciele spółdzielni przekonują jednak, że obecnie nie widzą innego rozwiązania, które pozwoliłoby zabezpieczyć budynek przed dalszym niszczeniem.
Jacek Kazek zapewnia, że spółdzielnia chce ograniczyć wycinkę, ale musi kierować się wynikami ekspertyzy i bezpieczeństwem mieszkańców. Jak podkreśla, badania objęły głębsze warstwy gruntu i wykazały obecność rozbudowanych korzeni.
Spółdzielnia zapowiada nasadzenia w zamian za usunięte drzewa. Nowe mają jednak pojawić się w innym miejscu. Nie wiadomo, czy w przyszłości potrzebna będzie wycinka kolejnych drzew w sąsiedztwie bloku.