Na stadionie w Mościcach rozegrane zostały derby Tarnowa w Pucharze Polski. Trzecioligowa Unia Tarnów pokonała Tarnovię, która występuje w okręgówce, 4 - 0. Nie obyło się niestety bez incydentów. Policja zatrzymała kibica Unii, który już po zakończeniu spotkania, w tunelu prowadzącym do szatni kopnął w twarz schodzącego z boiska piłkarza Tarnovii.
Posłuchaj co mówi trener Tarnovii Wojciech Gucwa
Posłuchaj co mówi Ireneusz Smaś - delegat Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
- Tylko jeden ochroniarz użył gazu. Pozostałych sześciu ochroniarzy wszystkiemu się przyglądało, zamiast złapać bandytę i go wyprowadzić. Mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte konsekwencje. Dla mnie to jest skandal, żeby zawodnik dostał w twarz - denerwował się trener Tarnovii Wojciech Gucwa. Sporo zastrzeżeń do organizacji derbów Tarnowa, w tym pracy ochrony, miał także delegat Małopolskiego Związku Piłki Nożnej - Ireneusz Smaś.
- Mieliśmy problem, by wezwać służbę medyczną. Przez 10 minut nikt się nie pojawił. Na każdym kroku odbywało się tu jawne łamanie prawa - mówił Ireneusz Smaś. Formalnie gospodarzem spotkania była Tarnovia, ale na jej stadionie nie można było rozegrać meczu podwyższonego ryzyka. Dlatego to Unia, przy wsparciu miasta, podjęła się organizacji 40. derbów Tarnowa na stadionie w Mościcach.
Policja ocenia, że poza incydentem z kibicem, który kopnął piłkarza, derby przebiegły w miarę spokojnie. Nie odnotowano też interwencji już po zakończeniu spotkania. Funkcjonariusze będą teraz próbowali zidentyfikować kibiców, którzy na sektorze Tarnovii odpalili race. Derby w okolicach stadionu zabezpieczało 250 policjantów w tym posiłki z Krakowa, Brzeska i Bochni.
Bartek Maziarz/ar