W marcu 17-latek wjechał motocrossem do galerii handlowej po ruchomych schodach, przejechał po pasażu w pobliżu zaskoczonych klientów i, jak gdyby nigdy nic, wyjechał na zewnątrz. Pomagało mu dwóch kolegów. Prokuratura zamiast ukarania młodocianych sprawców domagała się warunkowego umorzenia sprawy. Na to nie zgodził się jednak sąd.
W marcu 17-latek zrobił sobie przejażdzkę po miejscowej galerii, w organizacji rajdu pomagało mu siedmiu kolegów. Wówczas w sprawie zarzuty usłyszało trzech nastolatków, 17-latek, który jechał motocrossem i dwóch jego młodszych kolegów, którzy pomagali w organizacji "rajdu". Teraz trójka nastolatków za swój wybryk odpowie przed sądem - mówi sędzia Grażyna Maziarz.
Nastolatkowie są oskarżeni o narażenie na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osoby przebywające w galerii.Teraz grozi im do trzech lat więzienia. Proces rozpocznie się w październiku.
Agnieszka Bednarz, jg