W nocy z wtorku na środę ktoś zaciągnął hamulec ręczny w pociągu z Wrocławia do Tarnowa, którym podróżowało ponad 100 osób, w tym wielu pielgrzymów. Kilka osób zostało niegroźnie rannych. Prokuratura wstępnie ustaliła, że pociąg została awaryjnie zatrzymany po tym jak zasłabł jeden z podróżnych.
- Będzie badane na ile to było zasadne zatrzymanie, czy wynikało to z przestraszenia się osoby - mówi Janusz Hnatko z prokuratury okręgowej.
Jak dodaje Hnatko, na razie są to tylko czynności sprawdzające, a nie śledztwo.
RK/ko