Niepotrzebne okulary zajmują naszych domach miejsce, a mogłyby komuś ułatwić życie. Można je przekazać dla potrzebujących w ramach akcji po raz drugi organizowanej przez polskich okulistów. Co ważne, trafią one bezpośrednio do rąk mieszkańców Afryki.
Posłuchaj rozmowy z krakowskim lekarzem Arkadiuszem Pogrzebielskim, który przez trzy tygodnie, jako wolontariusz, leczył chorych w Kamerunie
"Warto sobie uzmysłowić, że okulary, które u nas leżą w szufladzie nieużywane, w Kamerunie osiągają wartość ok. 30-40 tys. franków, a tyle miesięcznie zarabia nauczyciel w szkole. Ta pomoc ma dla nich gigantyczne znaczenie" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków krakowski lekarz Arkadiusz Pogrzebielski, który przez trzy tygodnie, jako wolontariusz, leczył chorych w Kamerunie.
Jak dodaje Arkadiusz Pogrzebielski, ważne, by okulary były w dobrym stanie. "Pamiętajmy, że ci ludzie też mają godność. Mają świadomość tego, jak wyglądają. Te okulary nie tylko pomogą im dobrze widzieć. Dodam, że zbieramy okulary plusowe i minusowe, ale nie takie, które korygują astygmatyzm" - mówi lekarz wolontariusz.
Akcja "Okulary dla Afryki" trwa od 2012 roku, organizuje ją klinika Okulus. Ostatnio udało się uzbierać ponad 6 tysięcy sztuk, które przekazano mieszkańcom Tanzanii, Kamerunu, Ugandy i do innych afrykańskich krajów. Miejsc zbiórki okularów jest kilka - ich adresy można znaleźć na stronie internetowej akcji "Okuliści dla Afryki". W Krakowie - okulary w dobrym stanie można przynosić do centrum Medycznego Okulus przy ulicy Zyblikiewicza. Zbiórka trwa do listopada tego roku.
(Ewa Szkurłat/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: