Do napadu doszło pod koniec ubiegłego tygodnia. Jeden z mężczyzn udawał klienta w lokalu, trzech pozostałych czekało na zewnątrz. Na sygnał "zwiadowcy" wkroczyli do środka z pistoletem w ręku. Obezwładnili pracownika. Nie udało im się jednak ukraść pieniędzy. Automaty do gier były zbyt dobrze zabezpieczone. Sprawcy uciekli.
Policja tymczasem wszczęła śledztwo. Do pierwszego zatrzymania doszło już trzy godziny po napadzie. "To był 25-letni mieszkaniec Chełmka. Został on zatrzymany wraz ze swoim 17-letnim kolegą. W poniedziałek doszło do zatrzymania kolejnych sprawców. Policjanci odnaleźli też pistolet użyty do tego napadu" - mówi Anna Zbroja z małopolskiej policji.
Ssprawcom napadu grozi do 12 lat więzienia.
(Karol Surówka/ko)