Chodzi o planowaną wycinkę w popularnym "małpim gaju" w Oświęcimiu. Miasto zaniedbany park za około 20 milionów chciało zmienić na nowoczesną przestrzeń do wypoczynku. Miały powstać aleje, fontanny, boiska. Tyle, że zdaniem urzędników, wcześniej trzeba było usunąć co trzecie drzewo rosnące teraz w parku. Jak dowiedział się reporter Radia Kraków, starosta oświęcimski z powodów formalnych nie wydał pozwolenia miastu na tak dużą wycinkę.
Posłuchaj co mówi Zbigniew Starzec, starosta oświęcimski
Zbigniew Starzec tłumaczy, że do przedstawionego projektu parku było sporo zastrzeżeń. "NIe twierdzę, że tych samosiejek, które są chwastami, nie trzeba uporządkować. Analizowałem projekt tego parku. Mamy zaprojektowany gejzer wodny w miejscu, gdzie mamy piękny drzewostan. 50 metrów obok jest polana, gdzie nic nie rośnie. Wystarczy przenieść ten gejzer o 50 metrów" - podkreśla Starzec.
Miasto cały czas pracuje nad projektem nowego parku. W nowej koncepcji mają być uwzględnione pomysły mieszkańców. Ci mogli je zgłaszać do połowy czerwca.
Przypominamy: W Oświęcimiu stworzą nowoczesny park kosztem 1800 drzew?
(Marek Mędela/ko)