Orszaki Trzech Króli przeszły ulicami małopolskich miast. To uliczne jasełka, które odbywają się tradycyjnie w Święto Trzech Króli i to nie tylko w Polsce, ale także m. in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, we Włoszech, USA czy w Ekwadorze. W pochód włączają się lokalne społeczności, które przygotowują inscenizacje.
Posłuchaj materiału Dominiki Panek
Zobacz także: Kilkuset sądeczan przeszło ulicami Nowego Sącza w pochodzie Trzech Króli
Orszak Trzech Króli wyruszył przed południem z trzech miejsc w Krakowie: ze Wzgórza Wawelskiego, Pl. Matejki i Pl. Sikorskiego. Każda część pochodu reprezentowała inny kontynent: europejski, azjatycki i afrykański. Każdy z pochodów poprowadził inny król. W tym roku Kacper, Melchior i Baltazar podróżowali meleksami w stylu retro.
"Od Wzgórza Wawelskiego przejdzie orszak czerwony - europejski, z pl. Matejki orszak niebieski - afrykański, a z pl. Sikorskiego ruszy orszak azjatycki - zielony" - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Kraków Krzysztof Machaczka, współorganizator wydarzenia.
W rolę świętej rodziny wcielili się Monika i Mateusz Nikiel z dziećmi,a Jezuskiem będzie ich siedmiomiesięczny synek Jaś. "Staramy się brać udział w orszaku za każdym razem, natomiast w rolę świętej rodziny wcielamy się po raz drugi. Stroje, które mamy na sobie są pożyczone, ale bardzo ciepłe, na pewno nie zmarzniemy" - mówili Monika i Mateusz Nikiel.
Orszak europejski wyruszył o godz. 11 po mszy św. na Wawelu. Pójdzie w nim kard. Stanisław Dziwisz. Każdy z trzech pochodów zaprezentował inscenizacje związane z poszczególnymi kontynentami. Słychać było m.in. gongi i bębny, a ulicami miasta przemaszerują rycerze, lajkonik, pastuszkowie oraz krakowiacy i górale.
Każdy uczestnik pochodu, zgodnie z tradycją, dostał papierową koronę i śpiewnik, który pomoże przy wspólnym kolędowaniu. W tym roku organizatorzy przygotowali ponad 20 tysięcy koron i 11 tys. śpiewników.
W czasie Orszaku Trzech Króli będzie można wesprzeć organizacje charytatywne. Na trasie pochodu kwestować będą wolontariusze Fundacji Działo Nowego Tysiąclecia i Dzieła Pomocy św. ojca Pio. "W zbiórce będzie uczestniczyć ponad 100 osób, które łatwo będzie rozpoznać, bo będziemy mieli na sobie charakterystyczne białe korony z logo dzieła. Będziemy zbierać pieniądze na prowadzenie mieszkalnictwa dla osób bezdomnych lub bezdomnością zagrożonych" - tłumaczy Justyna Nosek z Dzieła Pomocy św. ojca Pio.
W zeszłym roku wolontariuszom udało się zebrać około 40 tysięcy złotych. Dzięki tej kwocie otwarto trzy mieszkania dla bezdomnych.
Bracia Kapucyni zapraszają także uczestników krakowskiego orszaku do klasztoru przy ul. Loretańskiej, na kawę Cardinale Massaia (czyt. Kardinale Masaja). Dochód ze sprzedaży kawy przeznaczony będzie na pomoc afrykańskim sierotom, którymi opiekują się zakonnicy wyjeżdżający na misje do Republiki Czadu i Republiki Środkowoafrykańskiej. Koszt filiżanki kawy to 5 złotych.
Tak było w Wadowicach:
(Dominika Panek, Teresa Gut/ew)