Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zapadł wyrok w sprawie skażonej wody w gminie Gródek nad Dunajcem

Jest wreszcie sądowy finał sprawy skażonej wody w gminie Gródek nad Dunajcem na Sądecczyźnie. Były prezes i pracownik spółki wodociągowej Dunajec zostali skazani za sprowadzenie zagrożenia epidemiologicznego poprzez dostarczenie skażonej bakteriami E. coli wody. Władze spółki nie poinformowały mieszkańców, że woda jest zanieczyszczona.

Zapadł wyrok w sprawie skażonej wody w gminie Gródek nad Dunajcem
Fot. Pixabay

Były prezes spółki Dunajec, który zabronił pracownikom powiadomić mieszkańców o skażeniu wody, przez co doprowadził do zagrożenia zdrowia wielu osób, musi zapłacić 4 tysiące złotych grzywny, a zastępujący go pracownik 2 tysiące złotych. Mężczyzna 2 września 2016 roku poinformował swojego przełożonego, że w wodociągu, jak wynika z przeprowadzonych badań są bakterie, ale ten zabronił mu podawać te informację mieszkańcom, poinstruował też, co pracownicy powinni mówić w razie pytań o prace przeprowadzane na sieci wodociągowej, które w rzeczywistości polegały na czyszczeniu tej sieci. Jak wyjaśniał po ogłoszeniu wyroku sędzia Kazimierz Kmak, mężczyźni dysponując wynikami badania wody, mieli świadomość z jakim zagrożeniem wiąże się korzystanie z niej.

Sprawa wyszła na jaw dzięki prezesowi spółki wodociagowej z Tropia, który zadzwonił do sanepidu i podając się za prezesa spółki Dunajec uzyskał informacje o skażeniu wody. Wodociąg został unieruchomiony dopiero po pieciu dniach od wykrucia bakterii. Za nim do tego doszło kilkudziesięciu mieszkańców miało dolegliwości żołądkowo - jelitowe, dlatego teraz tym bardziej bulwersuje ich niska kara wymierzona sprawcom całej sytuacji

Mieszkańcy gminy Gródek nad Dunajcem, którzy przyjechali do sądu by wysłuchać wyroku, nie kryją zbulwersowani niską karą. Uważają, że sąd z nich zakpił. Liczą jednak, że skoro wyrok nie jest prawomocny, prokuratura się od niego odwoła.  

"Zostaliśmy bardzo źle potraktowani przez sąd. Jak śmieci. Można ludzi truć gnojówką i dostać dwa tysiące kary. Za ściągnięcie komuś czapki  dostanę tyle. A nie za trucie ludzi! To upadek sądów" - mówili Radiu Kraków oburzeni mieszkańcy. "Spodziewałem się przynajmniej wyroków w zawieszeniu" - przyznał Marian Lupa, prezes spółki wodociągowej z pobliskiego Tropia, który ujawnił sprawę skażonej wody w Gródku. 

Sąd odrzucił prośbę prokuratora, który domagał się kary zakazu zasiadania przez byłego prezesa spółki Dunajec w zarządach spółek. Nie przychylił się też do wniosku o odszkodowanie dla mieszkańców, którzy podczas skażenia wody mieli problemy jelitowo-żołądkowe.

(Joanna Porębska/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć