Władze gminy Chełmiec koło Nowego Sącza rozważają likwidację farmy fotowoltaicznej. Koszty utrzymania instalacji w Krasnem Potockiem są większe niż przychody – straty sięgają rocznie prawie 300 tys. złotych. Farma nie dość, że na siebie nie zarabia, to - zdaniem wójta Stanisława Kuzaka - szpeci także atrakcyjne turystycznie tereny.
Instalacja powstała 11 lat temu i zajmuje powierzchnię niemal dwóch hektarów, a zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego mogła mieć docelowo osiem hektarów:
Taka farma miałaby większy sens, gdyby zasilała nasze obiekty, na przykład Kamieniec czy szkoły. Tymczasem energia była sprzedawana do sieci, a stawki oferowane przez zakład energetyczny były na tyle niskie, że inwestycja przynosi straty. Trzeba też pamiętać, że likwidacja farmy fotowoltaicznej kosztowałaby około 120 tysięcy złotych
- tłumaczy reporterce Radia Kraków Stanisław Kuzak.
Ostateczna decyzja w sprawie likwidacji farmy słonecznej jeszcze nie zapadła. Na razie ma zostać zamontowany kompensator mocy biernej – urządzenie zmniejsza straty przesyłu energii i chroni elementy instalacji przed przegrzaniem, co ma pomóc w obniżeniu kosztów. Zamiast kolejnych paneli fotowoltaicznych wójt proponuje utworzenie mini zoo. By atrakcja mogła powstać, będą jednak potrzebne zmiany w dokumentach planistycznych gminy.