Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pół miliona paneli słonecznych ma stanąć w Łukowej. Mieszkańcy protestują, władze składają obietnice

W niewielkiej Łukowej niedaleko Tarnowa ma powstać jedna z największych farm fotowoltaicznych w Polsce. Mieszkańcy dowiedzieli się przez przypadek, że w ich sąsiedztwie stanie pół miliona paneli słonecznych. Jak twierdzą, urzędowe informacje są zamieszczane w taki sposób, że trudno je znaleźć.

Pół miliona paneli słonecznych ma stanąć w Łukowej. Mieszkańcy protestują, władze składają obietnice
Łukowa, fot. K. A. Wójcik

posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza

Większość mieszkańców Łukowej jest przeciwna zabudowie ich terenów przez ciągnące się po horyzont panele słoneczne i magazyny energii. Uważają, że urzędnicy stoją za inwestorem, a nie mieszkańcami. Gmina Lisia Góra stanowczo zaprzecza. 

Na spotkanie z urzędnikami w Łukowej przyszło ponad 200 osób. Pod petycją przeciw budowie tak dużej farmy fotowoltaicznej podpisało się 400 osób, czyli połowa pełnoletnich mieszkańców  miejscowości. 

Wójt Gmina Lisia Góra Arkadiusz Mikuła przekonuje, że sprawy by nie było gdyby nie to, że około 60 właścicieli działek w Łukowej zgodziło się wydzierżawić swoje działki pod farmę fotowoltaiczną:



Kilkadziesiąt osób podpisało umowy z firmą i chcą żeby ta inwestycja została zrealizowana. Widzimy, że jest również druga część mieszkańców, którzy nie chcą inwestycji.

Wójt dodaje, że kluczowe będą konsultacje z mieszkańcami Łukowej, kiedy inwestor będzie miał gotowy raport oddziaływania inwestycji na środowisko.  



Bardzo się cieszę, że poznaliśmy kolejne obawy mieszkańców. To jest element konsultacji społecznych i na pewno uwagi będą wzięte pod rozwagę. Bardzo istotne są natomiast także uzgodnienia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Wód Polskich i sanepidu.

Zdaniem mieszkańców samo zamieszczenie w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej czy na urzędowych tablicach informacji o kolejnych etapach urzędniczych procedur, dotyczących ważnych  spraw, mających wpływ na życie mieszkańców, mimo że zgodne z prawem, jest zdecydowanie niewystarczające.



To wzbudza niepokój. Mamy wrażenie, że procedura gdzieś tam się toczy, a przeciętny mieszkaniec Łukowej nie jest w stanie ogarnąć, co się dzieje - kiedy może złożyć wnioski, czego może się domagać. Na odpowiedź na naszą petycję czekaliśmy 9 miesięcy. Od momentu jej złożenia minęło 11 miesięcy

- podkreśla Jakub Skoczeń. 


Wójt Lisiej Góry podkreśla, że mieszkańcy wiedzieli o krokach urzędu bo złożyli m.in. szereg wniosków do planu zagospodarowania przestrzennego, dlatego znacznie zmniejszono obszar fotowoltaiczny.

Jednocześnie jednak Arkadiusz Mikuła, zapewnia, że gmina postara się w szerzej informować mieszkańców o planowanych krokach i inwestycjach:

Teraz na BIPie była informacja tylko o tym, że wszczęto postępowanie, co musimy zrobić zgodnie z przepisami. Jak będzie raport oddziaływania na środowisko, to będziemy się spotkać, dyskutować i głośno mówić o tym, że będziemy zapraszać mieszkańców do zapoznania się z raportem.

Mieszkańcy Łukowej zapewniają, że nie są przeciwni Odnawialnym Źródłom Energii, ale w zrównoważony sposób, nie na tak dużym obszarze - 160 hektarów.

Odległość inwestycji od domów miałaby wynosić co najmniej 90 metrów. Zdaniem części mieszkańców, to za mało.

Tymczasem zapytaliśmy inwestora o skargi mieszkańców, którzy twierdzą, że stosowane są wobec nich naciski, aby zgodzili się na wydzierżawienie działek pod inwestycje.

Prezes firmy Clean Energy Operator Jerzy Topolski w odpowiedzi przekonuje, że "Budowa relacji z lokalną społecznością opartych na wzajemnym szacunku i zaufaniu jest dla nas absolutnym priorytetem. Wszyscy nasi przedstawiciele terenowi są zobowiązani do przestrzegania rygorystycznego kodeksu etycznego, który wyklucza wywieranie jakiejkolwiek presji na właścicieli gruntów.Dotychczas nie dotarły do nas żadne skargi mieszkańców Łukowej na zachowania naszych przedstawicieli.Każdą taką skargę potraktowalibyśmy bardzo poważnie, ponieważ naszym celem jest, aby każda decyzja o współpracy była podejmowana przez właściciela gruntu w sposób w pełni świadomy, dobrowolny i po dokładnym zapoznaniu się z warunkami umowy. Jeśli doszło do jakichkolwiek nieporozumień komunikacyjnych, dołożymy wszelkich starań, aby je wyjaśnić".

Fragment prezentacji przygotowanej przez protestujących mieszkańców. Autor Jakub Skoczeń
  • Pobierz
    65296caeafa88d84ae0993c291d9d0e62025-11-13ceo-odp.-na-pytania-dziennikarzy-v.final.docx DOCX

Komentarze

Powiązane

  • Wierzchosławicka farma słoneczna z kłopotami finansowymi

  • 2400 paneli, 1 megawat mocy. W Trzebini powstała pierwsza farma fotowoltaiczna Orlenu

    Radio Kraków

  • Powiśle Dąbrowskie nie chce wiatraków. Inwestor ma też inne lokalizacje

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć