W piątek bakterie coli wykryto w szkołach podstawowych w Kiczni w gminie Łącko i Rojówce w gminie Łososina Dolna. Wciąż nie wiadomo, jak doszło do skażenia. Władze szkoły nie wykluczają, że bakterie mogły się pojawić w wodzie po ostatnich intensywnych opadach deszczu. Trwa czyszczenie i chlorowanie wody, a dzieciom zapewniono wodę w butelkach. Jak ustaliła reporerka Radia Kraków, trzeba się z liczyć z tym, że woda w obu placówkach będzie niezdatna do picia nawet przez kilka dni.
To już piąta gmina na Sądeczczyźnie, która w ostatnich tygodniach zmaga się z bakteriami coli. Najcięższą walkę stoczyła tu gmina Gródek nad Dunajcem. Do tej pory nie wiadomo, jak doszło tam do skażenia, a jedyną osobą, która poniesie konsekwencje tej sytuacji jest prezes spółki zarządzającej wodociągiem. Prawdopodobnie w tym tygodniu poznamy nowego szefa spółki Dunajec.
(Marta Tyka/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: