Skutki wielkanocnych psikusów dadzą się we znaki ekipom porządkowym. Tradycja psotnej nocy ma się w regionie sądeckim dobrze, ale niestety zdarza się, że żarty przybierają postać wandalizmu.
W psotną noc zazwyczaj tajemnicza siła zmienia lokalizację ławek, parasoli, koszy na śmieci czy innych przedmiotów, pozostawionych beztrosko na prywatnych posesjach. Można je potem znaleźć w najmniej oczekiwanych miejscach i tak było w przypadku spontanicznie urządzonego ogródka kawiarnianego na dachu poczty w Łukowicy, opatrzonego banerem z napisem punkt szczepień.
W Grybowie żartownisie podpalili na drodze belę siana, a drogę do pożaru zatarasowali drzewami i metalowymi słupami. W Stróżach ktoś postawił na drodze szklany stolik. Zderzył się z nim samochód i służby musiały usuwać rozbite szkło z jezdni. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
W gminie Łabowa wandale powyrywali znaki drogowe, pomazali też farbą przystanki i jezdnię. Ekipy porządkowe będą miały więc sporo pracy, bo raczej się nie zdarza, żeby dowcipnisie za sobą sprzątali.