Choć most graniczny w Piwnicznej i dojazdy do nowej przeprawy gotowe są od kilku tygodni, to jednak przejazd nową drogą nadal nie jest możliwy. Termin otwarcia nowego szlaku, który znacznie skróci dojazd na Słowację z południowo-wschodniej części Małopolski, był już kilkakrotnie przesuwany. Jeszcze przed wakacjami polska Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewniała, że zostały tylko odbiory techniczne, które nie zajmą więcej niż kilka tygodni. Niestety, choć minęły ponad dwa miesiące wciąż nie wiadomo, kiedy samochody osobowe i autokary będą mogły przejechać nową drogą.
"Most praktycznie jest gotowy. Został odebrany przez polski nadzór budowlany. Natomiast most zbudowali Słowacy i jego otwarcie musimy ze Słowakami uzgodnić. Napisaliśmy pismo i czekamy na odpowiedź - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik krakowskiego oddziału generalnej dyrekcji Iwona Mikrut.
Przypomnijmy, Słowacy pozyskali na budowę mostu 20 mln euro unijnej dotacji, a to sprawia, że inwestycja musi być oddana do końca tego roku.
Więcej: Na most między Piwniczną a słowackim Mniszkiem poczekamy do lipca
(Sławomir Wrona/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: