Przewagą cztrech głosów rada miasta Nowego Sącza uchyliła obowiązującą w mieście od 2019 roku Samorządową Kartę Praw Rodziny. 13 radnych głosowało za, 9 było przeciw. Decyzję poprzedziła blisko dwugodzinna, gorąca dyskusja. O uchylenie karty wystąpił do rady prezydent miasta Ludomir Handzel. Uzasadnienie wniosku przedstawione przez Artura Bochenka, zastępcę prezydenta, opierało się przede wszystkim na ryzyku utraty dostępu do unijnych funduszy.
Mówi Artur Bochnek
W tym kontekście niezbędna jest, jak wskazują oficjalne czynniki rządowe, konieczność przestrzegania zasad horyzontalnych wynikających z przepisów unijnych, w tym przede wszystkim zasada zapobiegania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę lub pochodzenie etniczne, religię lub światopogląd, niepełnsprawność, wiek lub orientację sektualną.
Chodzi o fundusze z nowego rozdania budżetu unijnego na lata 2021 do 2027. Zdaniem specjalistów miasto, w którym obowiązuje Karta Praw Rodziny zostałoby uznane za łamiące wspólnotowe zasady i niespełniające warunków niezbędnych do przyznania funduszy.
Spór wokół Samorządowej Karty Praw Rodziny w Nowym Sączu powracał kilkukrotnie. O jej uchylenie do władz wystąpiła Młodzieżowa Rada Miasta. Prezydent Ludomir Handzel, w jednym z wystąpień nazwał kartę aktem niechrześcijańskim. Po przyjęciu karty, niemieckie miasto Schwerte zawiesiło umowę o partnerstwie z Nowym Sączem dopatrując się w niej ataku na prawa mniejszości seksualnych.