Sadownicy, turyści i mieszkańcy bawią się dziś na powracającym po dwuletniej przerwie Święcie Kwitnących Jabłoni w Łącku. To największa i najbardziej znana impreza tego typu na południu Małopolski. Świętowaniu towarzyszy konferencja poświęcona kondycji sadownictwa w Polsce.
Mówi Jan Dziedzina
Pustoszące sady gradobicia, rosnące ceny energii i zamknięcie wschodnich rynków sprawiają, że uprawa owoców staje się coraz mniej opłacalna. Nadzieję przywrócił interwencyjny skup jabłek przez państwo - przyznaje wójt Łącka Jan Dziedzina.
Wskazują na to też w rozmowach sadownicy. To jest racjonalne działanie, które powoduje, że i w skali państwa, i naszych kieszeni podatników to widzimy. Wycofuje się jabłko, które później przetwarza się na koncentrat, który później można sprzedać, bo państwo jest jego waścicielem.
Święto Kwitnących Sadów w Łącku potrwa do wieczora. O godzinie 16.00 w amfiteatrze na górze Jeżowej rozpocznie się cykl koncertów, w których wystąpią Kabaret z Konopi, kapela Ciupaga i Sławomir jako gwiazda wieczoru.