Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Turyści oburzeni zachowaniem kierowców, którzy wjeżdżają na górę Modyń

Stała się modnym punktem na turystycznej mapie Beskidu Wyspowego, ale nie tylko wśród miłośników pieszych wędrówek po górach. Pod wieżą widokową na górze Modyń w gminie Łącko, coraz częściej można spotkać zaparkowane quady, crossy, czy samochody terenowe. Kierowcy, chcąc zobaczyć piękne widoki na Tatry, Pieniny, czy Beskid Sądecki, wolą na szczyt dostać się pojazdami, co przeszkadza pieszym turystom.

Turyści oburzeni zachowaniem kierowców, którzy wjeżdżają na górę Modyń
Fot. Damian Radziak

Posłuchaj relacji Bartosza Niemca

Zachowanie kierowców u wielu osób wywołuje oburzenie. Ich zdaniem pojazdy rozjeżdżają leśne drogi, niszczą przyrodę i stwarzają zagrożenie dla zwierząt oraz ludzi.

To jest bardzo duży problem, nieodpowiedzialni kierowcy niszczą dukty leśne, stwarzają niebezpieczeństwo, zatruwają powietrze, trzeba uważać, żeby kogoś nie potrącili, nie wiadomo, którędy pojadą, chlapią błotem na prawo i na lewo. Ludzie chcieliby posłuchać śpiewu ptaków, czy szumu liści, a niekoniecznie tego co mają na co dzień w mieście jak działa silnik


- mówili reporterowi Radia Kraków turyści, jak dodają, w wielu miejscach problem nielegalnych przejażdżek po górskich szlakach rozwiązał montaż szlabanów przez nadleśnictwa. Zdaniem turystów na trasach na Modyń w weekendy powinny się również pojawiać patrole Straży Leśnej.

Niestety jest to niemożliwe, ponieważ lasy porastające górę Modyń są w rękach prywatnych. Do definitywnego działania, czy wręcz na karania na gruntach lasów prywatnych, czy na drogach Straż Leśna uprawnień na nie posiada

– wyjaśnia Paweł Szczygieł, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.

Jednak niektóre z dróg leśnych prowadzących na szczyt góry Modyń, w części biegną po gruntach kilku samorządów m.in. gminy Łącko, która w ubiegłym roku zdobyła środki na budowę wieży widokowej. Jak wyjaśnia wójt Jan Dziedzina, montaż szlabanów nie wchodzi w grę, ponieważ do prywatnych leśnych działek musi być zapewniony ciągły dojazd. Niewykluczone jednak, że przy drogach pojawią się znaki zakazu wjazdu.

Gmina Łącko rozważa również zakup i montaż fotopułapek na wieży widokowej. Zdjęcia pojazdów wykonane przez urządzenia stanowiłby dowód w sprawach o ukaranie kierowców, którzy złamaliby znaki zakazu wjazdu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem