W Siedlcach spłonął drewniany dom. W ogniu zginęło jedna osoba - około 60-letni mężczyzna. Strażacy z pożarem walczyli niemal przez całą noc. W gaszeniu ognia brało udział osiem wozów straży pożarnej. Nie wiadomo jeszcze, jaka była przyczyna pożaru.
"W Siedlcach na pomoc niestety było już za poźno" - mówi Radiu Kraków Paweł Motyka, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
Nad ranem z kolei pożar wybuchł w domu rodzinnym w Kisielówce w gminie Limanowa. Ogień pojawił się tam około godziny 6 i strawił poddasze budynku. Na szczęście nikt nie ucierpiał - 5-osobowa rodzina zdążyła się ewakuować. Pożar najprawdopodobniej wybuchł w kotłowni i przez przewód kominowy przedostał się na poddasze.
Joanna Porębska/ko