Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tor saneczkowy w Krynicy, czyli agonia w kilku aktach

Mimo niekorzystnej decyzji rządu Krynica nie rezygnuje z planu budowy toru saneczkowego. Przed tygodniem minister Kultury i Sportu Piotr Gliński poinformował, że rząd postanowił dofinansować budowę toru, który ma powstać w Dusznikach Zdroju a nie w Krynicy. Obiekt ma uzupełnić ofertę istniejącego w Karkonoszach od lat Centralnego Ośrodka Sportu. Zdaniem komentatorów to koniec marzeń o powrocie tradycji saneczkarskich do Krynicy. Czy rzeczywiście?

Tor saneczkowy w Krynicy, czyli agonia w kilku aktach
Autorstwa Jokernel - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17711571

posłuchaj materiału SławomiraWrony

By zrozumieć, skąd przekonanie o rozstrzygającej decyzji rządu wystarczy przyjrzeć się kosztorysom. Szacunkowe koszty budowy toru w Krynicy sięgają 120 mln zł. Ten w Dusznikach będzie dofinansowany jeszcze wyższą kwotą ok. 200 mln zł. Trudno sobie wyobrazić by dyscyplina ciesząca się dziś umiarkowanym zainteresowaniem doczekała się w Polsce budowy dwóch tak kosztowanych obiektów. Z takim wnioskiem nie zgadza się sądecki poseł PiS Patryk Wicher, który przypomina, że wniosek o dofinansowanie dla Krynicy wciąż czeka na rozpatrzenie... został bowiem złożony do ministerstwa i jest w okresie weryfikacji.

Nadzieję na to, że Krynica pozostanie w grze, mają też dawać, zdaniem posła, pozytywne opinie ważnych dla dyscypliny instytucji, które to właśnie Krynicę uznały za najlepszą lokalizację toru. Jest opinia Polskiego Związku Saneczkowego, która mówi o lokalizacji toru w Krynicy. Taką samą opinię wydała Światowa Federacja Saneczkarska, wsparcia udzielił PKOL.

Także władze Krynicy wydają się nie tracić nadziei na scenariusz, w którym albo dojdzie do zmiany decyzji, albo budżet zostanie podzielony i powstaną dwa obiekty.

"Przystępujemy w ciągu dwóch miesięcy do procedury wszczęcia zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, posiadamy wstępną koncepcję, jak ma ten tor przebiegać, posiadamy grunty, na których możemy ten tor posadowić" - informuje burmistrz Krynicy Piotr Ryba.

Choć w obu głosach słychać sporo determinacji to jednak zarówno poseł Patryk Wicher jak i burmistrz Krynicy przyznają, że jest też plan B. Stok Iwonka, na którym powstać miał tor, po zmianach w planie zagospodarowania przestrzennego pozostanie miejscem przeznaczonym na obiekty sportowe i rekreacyjne. Jeśli zatem projekt saneczkowy zakończy się ostatecznie fiaskiem, to wówczas w Krynicy powstanie najprawdopodobniej nowy stok narciarski, z dolną stacją w pobliżu hali lodowej niemal w centrum uzdrowiska. Ostateczne decyzje w tej sprawie mają zapaść do końca roku.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego