Jak bardzo brakuje na Sądecczyźnie miejsc do letniego wypoczynku pokazał ostatni weekend w Starym Sączu. W sobotę otwarto tam wybudowany dzięki unijnej dotacji kompleks rekreacyjny "Stawy". Krótka informacja wystarczyła, by w niedzielę nad kąpielisko przyjechało ponad 5 tysięcy osób.
Posłuchaj co wypoczywający myślą o "Stawach"
Liczba tych, którzy w niedzielę szukali ochłody pod Starym Sączem przerosła najśmielsze oczekiwania. Burmistrz Starego Sącza, Jacek Lelek cieszy się, że w chwilę po otwarciu miejsce zyskało tak dużą popularność. Przyznaje równocześnie, że budzi to w nim także niepokój związany z bezpieczeństwem, zwłaszcza, że na tydzień przed otwarciem w niestrzeżonym jeszcze stawie utonął 40-letni mężczyzna.
Teraz jest już bezpieczniej. Nad kąpiącymi się czuwa stale pięciu ratowników, a teren wokół stawów patrolują policjanci. Na razie dostępne jest tylko kąpielisko, plaża i boisko do siatkówki. W najbliższych dniach uruchomione mają być także szatnie i natryski. Jeszcze w tym sezonie pojawić się mają też rowerki wodne i niewielkie łódki, które będzie można wypożyczyć.
Przeczytaj także: Stary Sącz "Stawy": Ochrona po tragicznym wypadku
Korzystanie z kompleksu będzie bezpłatne przez najbliższych pięć lat. Zgodnie z unijnym prawem, na obiektach wybudowanych dzięki europejskim dotacjom przez taki właśnie czas nie można zarabiać.
(Sławomir Wrona/djk)