Sandecja Nowy Sącz rozpocznie nowy sezon rozgrywek piłkarskich na niedokończonym stadionie, przy wsparciu zabudowy kontenerowej i bez publiczności. Sądeccy piłkarze muszą zacząć grać u siebie, by nie stracić licencji na mecze w Nowym Sączu. Z powodu komplikacji przy budowie stadionu biało-czarni domowych meczów nie rozgrywali przy Kilińskiego już od trzech sezonów. To maksymalny czas wyznaczony w regulaminie Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Posłuchaj co mówi Artur Bochenek, wiceprezydent Nowego Sącza
Przy niedokończonym stadionie została już postawiona zabudowa kontenerowa, w której będą szatnie i łazienki dla piłkarzy i sędziów. Na potrzeby rozgrywek udostępnione będzie boisko i część trybun.
- Posiadamy wstępną zgodę PZPN na miasteczko kontenerowe dla piłkarzy. Opcja pośrednia będzie dopuszczona przez PZPN. Tak czy siak, po podłączeniu i uzyskaniu zgód, znowu pojawia się komisja PZPN, która ostatecznie akceptuje takie rozwiązanie i na tej podstawie udziela licencji do gry profesjonalnej w piłkę nożną - mówi Artur Bochenek, wiceprezydent Nowego Sącza.
Ocena tymczasowych warunków do przeprowadzania meczów na niedokończonym stadionie nastąpi na przełomie maja i czerwca.
Tymczasem miejska spółka Nowosądecka Infrastruktura Komunalna szuka wykonawcy, który dokończy budowę stadionu. Firma, która podejmie się tego zadania, zobowiąże się jednocześnie do umożliwienia rozgrywek w trakcie prowadzenia prac. Miasto wyznaczyło termin ukończenia inwestycji do 27 grudnia tego roku.