Sandecja Nowy Sącz spada z drugiej ligi. Ostatnia przegrana z Polonią 2 do 4 przesądziła los sądeckiego klubu. Problemy Sandecji dopiero się jednak zaczynają. Klub może być zdegradowany niżej niż do 3. ligi, a wszystko przez brak własnego boiska do gry.
Posłuchaj wypowiedzi
Spadek do niższej ligi rozgrywkowej wisiał nad Sandecją od początku tego sezonu. Nie pomogła ani zmiana trenera, ani nawet prezesa klubu. Porażka z Polonią tylko przypieczętowała ten scenariusz. Na horyzoncie pojawia się jednak problem związany z przepisami PZPN i brakiem własnego stadionu. Ten budowany w Nowym Sączu nadal nie jest gotowy do organizacji zawodów.
- Zgodnie z Podręcznikiem Licencyjnym można grać trzy sezony poza swoim miejscem. Słyszałem ostatnio, że ma być postawione miasteczko kontenerowe, gdzie zawodnicy i sędziowie będą mogli bywać w czasie meczu i że mecze będą rozgrywane na Sandecji, ale bez udziału publiczności - mówi sądecki dziennikarz sportowy Jerzy Cebula.
Nieoficjalnie pojawia się i formacja, że pokazowy mecz na częściowo zbudowanym stadionie ma się odbyć w czerwcu. Wtedy delegaci PZPN mają ocenić, czy tymczasowe rozwiązanie można zaakceptować.