Kiedyś wspólna sprawa, dziś kość niezgody. Sądeckie Wodociągi coraz bardziej dzielą samorządowców – udziałowców spółki. Samorządowcy m.in. ze Starego Sącza, Nawojowej i Kamionki Wielkiej chcą kontynuacji dotychczasowej polityki w spółce, a obecny prezydent Nowego Sącza ma odmienne zdanie. Ludomir Handzel krytykuje też zrealizowany kilka lat temu projekt rozbudowy sieci wodno-kanalizacyjnej na obrzeżach miasta i w okolicznych gminach.
Próby pojednania udziałowców podejmuje się poseł Andrzej Czerwiński, który przypomina, że celem nawiązania współpracy w latach 90., gdy był prezydentem Nowego Sącza, było dobro regionu.
Gdy zjawiły się na horyzoncie zewnętrzne środki unijne, wspólnie przygotowaliśmy projekt budowy kanalizacji w całej Sądecczyźnie z Nowym Sączem, jako leaderem. Jak wyglądały wtedy Kamienica, czy Dunajec, można sobie wyobrazić, teraz można się w tych rzekach kąpać.
Andrzej Czerwiński chce być mediatorem między udziałowcami Sądeckich Wodociągów. Drażliwe tematy poruszono na spotkaniu samorządowców, które odbyło się w biurze poselskim.
Bartosz Niemiec/bp