Uroki doliny Popradu podziwiane z pociągu panoramicznego? Zdaniem szefów lokalnych samorządów to może być jedna z największych atrakcji regionu. Przejazdy pociągami z przeszklonymi dachami cieszą się ogromną popularnością między innymi w Szwajcarii i we Włoszech. Zdaniem burmistrza Muszyny Jana Golby, malownicza trasa kolejowa między Krynicą a Starym Sączem też może okazać się magnesem przyciągającym gości z całej Polski.
Posłuchaj sądeckiego serwisu informacyjnego
- Pociąg zatrzymywałby się w najatrakcyjniejszych miejscach. Ruszamy z Krynicy i jedziemy do Starego Sącza. Po drodze mamy ogrody biblijne, kościół św. Józefa, ogrody sensoryczne, zamek w Muszynie, Rytro, Piwniczną. Tych przystanków byłoby dużo – wyjaśnia Golba.
Pomysł spodobał się turystom, którzy wypoczywają w Muszynie. Wielu z nich podróżuje między uzdrowiskami samochodami, by nacieszyć oczy pięknymi widokami. Kuracjusze jednak aut nie mają. "Dla nas zwiedzanie okolicy jest ograniczone" – podkreślają turyści.
Pieniądze na zakup pociągu samorządowcy z doliny Popradu chcą zdobyć w nowym rozdaniu funduszy unijnych. Mają też nadzieję, że pomysł finansowo wesprą właściciele pensjonatów i hoteli. Wstępna propozycja jest taka, że w zamian za opłacanie rocznego abonamentu, wszyscy goście danej placówki, mieliby zagwarantowany darmowy przejazd pociągiem. "To ciekawy pomysł. Dla turystów to kolejny dzień, kiedy mogą coś zobaczyć. To budzi możliwości tdo stworzenia pakietu" – ocenia Jarosław Migacz z pensjonatu Małopolanka w Krynicy.
Obecnie trasa kolejowa między Starym Sączem, a Krynicą najczęściej wykorzystywana jest przez pociągi towarowe.
(Bartosz Niemiec/ko)