Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sądeccy strażacy w środku zimy walczyli z... pożarami łąk

"Nic nie jest tak groźne jak ludzka głupota" – mówią sądeccy strażacy, którzy w ostatni weekend aż sześć razy wyjeżdżali do... pożarów łąk. Wystarczyło kilka dni z dodatnią temperaturą i bez opadów by trawa wyschła i mania podpalaczy znów dała o sobie znać. Łąki płonęły m.in. na winnej górze w samym Nowym Sączu i w okolicach Grybowa.

Nikt nie ma wątpliwości, że każdy z pożarów był efektem celowego podpalenia. Nie był to też wybryk jednej niezrównoważonej osoby, bo ogień pojawiał się w oddalonych od siebie częściach Sądecczyzny. Najgorsze jednak, że z każdym z pożarów wiązało się to, co jest w nich najgroźniejsze. Ogień pojawiał się w miejscach trudno dostępnych i strażacy próbując dojechać na miejsce ryzykowali nie tylko uszkodzenie sprzętu, ale własne zdrowie.

W każdym z tych przypadków płomienie zagrażały także albo zamieszkanym zabudowaniom albo lasom. Jeśli dodać, że podpalacze na swój tegoroczny debiut wybrali dni z silnym wiatrem, który sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia i to bez żadnej kontroli, to wyłaniający się obraz musi budzić ogromny niepokój. Choć coroczne apele nie przynoszą skutku to jednak strażacy z nich nie rezygnują, prosząc jednak przede wszystkim świadków by pomogli w ujęciu podpalaczy. Brak reakcji wcześniej czy później doprowadzi do tragedii.

(Sławomir Wrona/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec