Za usiłowanie zabójstwa odpowie mężczyzna, który w styczniu ubiegłego roku postrzelił jednego z harcerzy przebywających na obozie w Gródku nad Dunajcem. Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie.
- Nie była to duża rana, ale mogło się skończyć tragicznie. Było bardzo blisko kręgosłupa i ważnych arterii prowadzących do mózgu. Niewiele brakowało do skutku śmiertelnego. Ten mężczyzna trzy dni po zdarzeniu zgłosił się na policję i przyznał się do tego, że strzelał. Przyznał się, że nie strzelał z broni palnej, ale pneumatycznej. To nie było prawdą - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, prokurator Leszek Karp.
Prokuratura nie ustaliła motywu działania oskarżonego. Mężczyźnie grozi nawet dożywocie.