Upamiętnili już ponad 5 tysięcy ofiar holokaustu w kilku miejscowościach w Małopolsce. Słynny kajakarz Dariusz Popiela oraz jego Fundacja nie zamierza jednak na tym poprzestać. Rusza kolejna edycja projektu „Ludzie, nie liczby”. Tym razem odnowiony zostanie skwer przy ulicy Kazimierza Wielkiego w samym centrum Nowego Sącza, gdzie zostanie urządzone Miejsce Pamięci Sądeckich Żydów.
Posłuchaj wypowiedzi
Wybór na Nowy Sącz nie padł przypadkowo. W przyszłym roku przypada bowiem 80. rocznica likwidacji sądeckiego getta. Jak przypomina Dariusz Popiela, w czasie wojny zginęło ponad 11 tysięcy żydowskich mieszkańców miasta. Niestety nie można upamiętnić wszystkich z imienia i nazwiska, dlatego upamiętnimy rodziny. Pamięć o korzeniach, o tym, co żydowscy mieszkańcy zrobili dla tego miasta jest niezwykle ważne - mówi.
Wśród zamordowanych Żydów było wielu znamienitych mieszkańców Nowego Sącza – podkreśla historyk Łukasz Połomski, ze Stowarzyszenia Sądecki Sztetl. W Sączu przed wojną 1/3 mieszkańców to Żydzi, wielkie postaci, znane w Polsce - m.in. Emmanuel Ringelblum historyk, twórca archiwum getta warszawskiego, Zofia Meisenowa kustosz Biblioteki Jagiellońskiej, Artur Eisenbach znany historyk i wielu innych.
Ale wśród hitlerowskich ofiar, byli także mieszkańcy Nowego Sącza, o których nikt już nic nie wie. M.in. dlatego wizytówką akcji jest zdjęcie, na którym znajduje się sześcioro anonimowych sądeckich Żydów. To zdjęcie wyrzucone do kosza na śmieci, znalezione razem z innymi na ulicy Kazimierza Wielkiego. To symbol. Zdjęcie, które ocalało po raz drugi.
Projekt nie tylko zakłada urządzenie Miejsca Pamięci. W planach są także spacery historyczne po dawnym sądeckim getcie, organizacja spektaklu teatralnego, czy koncertu muzyki klezmerskiej. Chcemy dotrzeć do jak największej liczby osób – mówi Łukasz Franczak, ze Stowarzyszenia Sądecki Sztetl. Żaden pomnik nie istnieje bez pamięci. Docelową grupą jest młodzież, która będzie kontynuowac pamięć o naszej historii.
Odsłonięcie pomnika zaplanowano w okolicach 23 sierpnia przyszłego roku. Tego dnia odbył się ostatni przemarsz sądeckich żydów ulicami Nowego Sącza na dworzec PKP, skąd zostali przetransportowani do obozu zagłady w Bełżcu.