Rodzice półrocznej Magdy z Brzeznej, która w zeszłym roku zmarła z wygłodzenia - nie pójdą do więzienia. Sąd w Nowym Sączu uznał, że półroczny areszt jest wystarczający. Rodzice dziewczynki w ramach kary mają przez dwa lata pracować społecznie i wpłacić po 13 tysięcy złotych na fundusz osób pokrzywdzonych. Mają także zakaz kontaktu ze znachorem Markiem H.
Posłuchaj co mówi Bogdan Kijak, rzecznik sądu okręgowego w Nowym Sączu
Sąd wymierzył obojgu oskarżonym karę 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz po 2 lata ograniczenia wolności, które polega na nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cel społeczny związany z opieką nad osobami w podeszłym wieku w wymiarze 40 godzin miesięcznie. Rodzice dziewczynki nie trafią do więzienia – jak wyjaśnia Bogdan Kijak – rzecznik sądu okręgowego w Nowym Sączu oskarżeni w toku postępowania byli tymczasowo aresztowani i ten okres aresztowania został zaliczony na poczet kary pozbawienia wolności. Jeżeli wyrok się uprawomocni, to rodzice dziecka nie wrócą do więzienia.
Ponadto każde z oskarżonych ma zapłacić po 13 tysięcy złotych na rzecz funduszu pomocy pokrzywdzonym i pomocy postpenitencjarnej. Sąd zobowiązał także rodziców do poddania się psychoterapii dla osób z zaburzeniami osobowości i zakazał im kontaktowania się z Markiem H.
Sąd wymierzył oskarżonym tzw. kary mieszane. Są to nowe kary przewidziane w znowelizowanym Kodeksie Karnym. Kary te można orzekać od 1 lipca tego roku. Sąd zarządził również od oskarżonych zapłatę po 5 tysięcy złotych na rzecz Skarbu Państwa tytułem części kosztów sądowych.
Sąd będzie kontrolował czy i w jaki sposób orzeczone obowiązki są przez oskarżonych realizowane. Wyrok jest nieprawomocny. Zarówno oskarżeni, obrońcy jak i prokurator mogą ten wyrok zaskarżyć do 7 dni.
Na dzisiejszym posiedzeniu w sądzie obecni byli oskarżeni, ich obrońcy, prokurator i kurator reprezentujący pokrzywdzoną.
Sprawa znachora Marka H., który miał zalecić rodzicom półrocznej dziewczynki, by karmili ją kozim mlekiem rozcieńczonym nieprzegotowaną wodą, jest prowadzona w sądeckim sądzie osobno.
(Marta Jodłowska/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: