Za nim 15 dni wędrówki i przebytych około 400 kilometrów. Wojciech Perkowski dotarł do sanktuarium męczenników świętych Świerada i Benedykta w Tropiu na Sądecczyźnie. Mężczyzna szedł samotnie z Warszawy, a przyświecał mu jeden cel – zbiórka pieniędzy na największe hospicjum domowe działające w stolicy.
Wojciech Perkowski powiedział po dotarciu na miejsce, że jest bardzo szczęśliwy, bo wie o co walczy. Jak podkreślił - każdy musi kiedyś odejść , ale ważne jest w jakich warunkach, czy bez bólu i z godnością.
Pan Wojciech miał nadzieję, że akcją zmobilizuje ludzi do wsparcia warszawskiego hospicjum i zbierze na jego działalność 50 tysięcy złotych. Do tej pory na specjalne konto akcji wpłynęło nieco ponad trzy tysiące złotych. Datki wciąż jednak można wpłacać. Wystarczy tylko wejść na portal waymore.pl i wesprzeć inicjatywę. Akcja będzie dostępna jeszcze przez dwa tygodnie.
Bartosz Niemiec/bp