Nie jestem prezesem żadnej fundacji – tak prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel skomentował w środę na profilu społecznościowym wniosek posła Mularczyka do MSWiA o zbadanie tej kwestii. Według wpisu w KRS Handzel jest prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Lotnictwa.
Handzel swoim wpisem odniósł się do wniosku, który poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) skierował w poniedziałek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Poseł domaga się zbadania, czy prezydent Handzel naruszył obowiązujące przepisy antykorupcyjne zakazujące jednoczesnego pełnienia funkcji w samorządzie i zarządzania działalnością gospodarczą. Według wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym jest on bowiem prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Lotnictwa.
"Nie jestem prezesem żadnej fundacji, a Pan Mularczyk może sobie pisać w tej sprawie do wszelkich znanych instytucji" – napisał m.in. prezydent Handzel na swoim profilu społecznościowym.
Komentując dla PAP wpis Handzla poseł Mularczyk powiedział, że "Krajowy Rejestr Sądowy daje rękojmię prawdziwości i skoro nadal figuruje tam nazwisko Handzel, to prezydent Nowego Sącza powinien pokazać dokument, że został z tej listy wykreślony".
W skierowanym do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosku poseł Mularczyk powołuje się na wyemitowany w TVP Info program Piotra Nisztora "Śledczym okiem" oraz artykuł w Gazecie Krakowskiej, w których padają stwierdzenia, że prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel jest równocześnie prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Lotnictwa. Poseł przywołuje w piśmie, że ta Fundacja została powołana przez byłego funkcjonariusza PRL-owskich służb bezpieczeństwa Gromosława Czempińskiego, który - jak podają media - jest oskarżony o pranie brudnych pieniędzy oraz korupcję przy prywatyzacji PLL LOT i STOEN.
Drugim z założycieli Fundacji jest Adrian A.-K. jak wyjaśnił Mularczyk: "Oskarżany przez prokuraturę o popełnianie poważnych przestępstw, a w szczególności znany jako bohater publikacji związanych z próbą przyjęcia słynnego teatru Emiliana Kamińskiego - Teatru Kamienica w Warszawie".
Poseł Mularczyk zwraca również uwagę w piśmie, że we władzach Fundacji Rozwoju Lotnictwa zasiada jeszcze inny funkcjonariusz służb specjalnych Andrzej Dunajko, a powołując się na Gazetę Krakowską Mularczyk podaje, że Dunajko należał na początku lat 90. do grupy pułkownika Jana Lesiaka - byłego funkcjonariusza SB zajmującego się nielegalną inwigilacją prawicy, w tym Lecha i Jarosława Kaczyńskich.