Po 70 latach zapomnienia ofiary egzekucji w Krościenku, dokonanych przez żołnierzy niemieckich w 1942 roku, doczekały się upamiętnienia. Na starym żydowskim cmentarzu odsłonięty został obelisk, na którym wyryto ponad 250 nazwisk.
Posłuchaj rozmowy Sławomira Wrony z Dariuszem Popielą, inicjatorem projektu „Ludzie. Nie liczby”
Wszyscy pochodzili z Krościenka, Szczawnicy i Ochotnicy. Większość zginęła od kul plutonu egzekucyjnego. Reszta została wywieziona do obozów koncentracyjnych. Według szacunków historyków, ze społeczności żydowskiej zamieszkującej te miasta przetrwało zaledwie kilka osób.
Zbiorowa mogiła i cmentarz żydowski w Krościenku przez lata były miejscem zapomnianym. Przypomnieniem pamięci o ofiarach i przywróceniem miejscu wyglądu należnego nekropolii, postanowił się zająć znany sądecki sportowiec, olimpijczyk Dariusz Popiela.
- Holokaust i ta straszliwa lekcja jest po prostu w dalszym ciągu do odrobienia – mówi D. Popiela. - Dotyczy to zarówno Polski jak i wielu innych państw. To jest ciągle temat niezamknięty. Robię to też dla swoich dzieci, by w przyszłości nigdy więcej nic takiego się nie powtórzyło i żeby to nie było tylko sloganem.
W projekt Dariusza Popieli „Ludzie. Nie liczby”, zaangażowali się ludzie z całego świata. Prowadzone w Krościenku prace wsparły także organizacje żydowskie i stowarzyszenia zajmujące się zachowaniem pamięci o tej społeczności w Polsce. Finałem była uroczystość odsłonięcia granitowego obelisku z nazwiskami ofiar egzekucji i wywózek.
W uroczystym odsłonięciu pomnika uczestniczyli też potomkowie nielicznych Żydów z Krościenka, którym udało się przeżyć dramat II wojny światowej. Przyjechali specjalnie na ta okazję ze Stanów Zjednoczonych i z Australii.
Posłuchaj rozmowy Sławomira Wrony z Dariuszem Popielą, inicjatorem projektu „Ludzie. Nie liczby”.
Sławomir Wrona